Trend znacie i pewnie go nie kochacie. Kampania dla pojedynczego gracza na kilka godzin mało komu wystarcza. Mówi się ogólnie o tym, że to już taki nowy standard. Cóż, zależy gdzie spojrzeć i jak spojrzeć…
Każdy zna trend coraz krótszych gier komputerowych. Sam jakiś czas temu pisałem o tym, dokąd zmierzają obecne gry. Dziś natknąłem się na dwa ciekawe artykuły (a może raczej jeden, tylko złożony z dwóch części), którymi chciałbym się podzielić (tak, to z jednego z nich pochodzi powyższy cytat) – W samo południe z coraz krótszymi grami oraz W samo południe z grami coraz droższymi w produkcji. Oba artykuły, umieszczone w serwisie gram.pl, przedstawiają bardzo ciekawe i obiektywne opinie – szczególnie jeżeli chodzi o długość obecnych produkcji, a także dlaczego w niektórych gatunkach trend do skracania gier jest większy, niż w innych. Polecam przeczytanie obu, a następnie refleksję, czy droga obrana przez twórców, polegająca na rozwijaniu m.in. grafiki kosztem skracania fabuły, jest drogą dobrą, a także czy to nie my, gracze, jesteśmy trochę winni takiego podejścia.